Dzień Dobry! Dzisiaj witam Was z nowym postem. ;)
Jednak co tydzień nie wypaliło, no nie? ; )
---------------------------------------------------------
Dzisiaj krótko i na temat!
Byłam wegetarianką przez dobre 2 lata, niektórzy mówili, że mi przejdzie, to ten wiek dorastania, a niektórzy, że to głupota, przecież zwierzęta są po to, by je jeść.
Dobra, dobra, o gustach się nie dyskutuje, więc o czymś takim też nie powinno, no ale ludzie to ludzie.
Jak ja to tłumaczyłam? Zwierzęta nie są po to, by je jeść, przecież nie dla zabawy nazwano je naszymi mniejszymi braćmi, prawda?
Ja kocham zwierzęta, są naprawdę cudowne i w wielu przypadkach lepsze od ludzi.
A co do tego ,,byłam wege''. Wiadomo, jak się nie ma jeszcze tych osiemnastu lat i mieszka się z rodzicami to oni będą wplątywali te swoje 5 groszy. No więc mówią do mnie, że muszę jeść mięso, bo rosnę. Wpajali mi to przez długi, długi okres czasu, aż w końcu się zgodziłam, ale pod warunkiem, że będę jadła tylko mięso z kurczaka. No i okej, ale ostatnio zaszła nieprzyjemna sytuacja, o której nie chcę za bardzo mówić.
WIĘC! Można kupować mięso ze zwierząt zabijanych humanitarnie! To jest jak najbardziej fajne! ;)
Całe szczęście, dzięki Bogu, na tym świecie istnieją cudowni ludzie, którzy nie wstydzą się pomagać, bo nie ma czego! Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Ja mam z kolei całkiem inaczej ;)
No to tak by the way, płaczę na tym zwiastunie jak dziecko. :')
https://t.co/d9L4TTa9B0
Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale na żadnym filmie tak nie ryczałam :'))
Płaczę chyba tylko na tym :')
Ja lecę. :)
PS Wczoraj były Walentynki, opowiadajcie! ☺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz